Kaniony nam znane są częścią gór, |
||
|
W poszukiwaniu kanionów udaliśmy sie do stanu Utah. Jest to północno-zachodni stan USA w ktorym znajduje sie aż 5 parków narodowych. Jego nazwa pochodzi od indiańskiego słowa "Ute", które oznacza: "dom na szczycie góry" i bardzo dobrze określa charakter tego terenu. Podróżując po Utah, w wielu miejscach natknęliśmy się na ślady Mormonów, którzy byli pierwszymi amerykańskimi osadnikami na tym terenie. Przybyli oni do tego stanu w 1847 roku w poszukiwaniu swojej "Ziemii Obiecanej" i zostali tu do dziś. | |
|
Jeden z kanionów został nazwany przez Mormonów Zion, czyli Syjon. Został on utworzony przez niewielką rzekę o niewinnej nazwie Virgin River. Z dna kanionu można podziwiać ściany o wysokości kilometra, których wierzchołki noszą biblijne nazwy takie jak: "Lądowanie Anioła", "Trzech Patriarchów" (Jakub, Abraham, Izaak), czy "Góra Katedry" (wszystko to są moje tłumaczenia nazw). | |
|
Aby spojrzeć na rzekę z góry można albo powędrować sobie na któryś
ze szczytów, albo wjechać samochodem na wyższy poziom. Idąc na nogach
można podziwiać wodospady, rozległe widoki i należy sie liczyć z tym,
że oprócz ścieżek i kamiennych schodków można napotkać też
półki skalne gdzie trzymanie się łańcuchów jest konieczne.
Jeśli zdecydujemy się na samochód, to różnicę wysokośco możemy pokonać
krętą lecz widokową drogą z której część biegnie tunelem wykutym w
jednej ze ścian kanionu. Kolejną atrakcją, jest górna część kanionu o nazwie Narrows. W tym miejscu skalne ściany zbliżają się do siebie na tyle, że dalszą wędrówkę można odbyć tylko idąc korytem rzeki. |
|
|
Zupełnie odmienny charakter ma położony w pobliżu Kanion Bryce (2 godz. drogi samochodem), choć różnice wysokości pomiędzy dnem i brzegami kanionu są tu podobne. Jego ściany nie opadają stromo na sam dół, lecz tworzą mnóstwo różnorodnych form skalnych na kolejnych, coraz niższych poziomach. Typowa forma skalna w kształcie wieży (iglicy?) została nazwana przez tamtejszych Indian Hoodoo i tak pozostało do dziś. Według indiańskich wierzeń są to ludzie w zamierzchłych czasach zamienieni w skały. Idąc za tym porównaniem, można powiedzieć, że całe zbocza są zajęte przez tłumy "skalnych ludzi" gromadzących się w podgrupy. |
|
|
Kanion ten nie został utworzony przez żadną konkretną rzekę, lecz przez mnóstwo okresowych strumieni spływających ze wszystkich stron. W tworzeniu tych form niemałą też rolę odegrał deszcz i śnieg. Te miękkie skały wymywane są przy każdym opadzie atmosferycznym, tworząc pomarańczowe strumienie szybko znikające po ustaniu deszczu. Tworzenie tego krajobrazu odbywa się wręcz na naszych oczach. | |
|
Zdecydowanie największym i najbardziej znanym kanionem jest "Grand Canyon". Znajduje się on już w Arizonie, co jednak wciąż jest w pobliżu Utah. Wygląda on jak góry które z niewiadomych powodów zamiast wystawać ponad wszystko dookoła skryły się w ogromnej dziurze w ziemi. Jest on tak rozległy, że trudno objąć go wzrokiem. Z żadnego z punktów na jego brzegu nie można zobaczyć rzeki, która znajduje się ok. 2 km poniżej. W celu znalezienia rzeki należy wybrać się na wędrówkę, w której najdziwniejsze jest to, że najpierw jest zejście, a potem wejście. | |
|
San Jose, październik 1997 © Jo-La
|
||
|
Reedycja - Wrocław, 2004 © Jo-La |
||