SEKWOJE

  Co tu dużo mówić, po prostu wieeelgachne drzewa. Na dowód tego mogę przytoczyć trochę statystyki. Dane dotyczą drzewa uważanego za najstarszy żyjący organizm na Ziemi, zwanego "Generał Sherman", które można zobaczyć na zdjęciu obok.
Gen. Sherman
  • przybliżony wiek - 2.300-2.700 lat
  • waga - 1.256 ton
  • objętość -1.486 m3
  • obwód - 31,3 m
  • średnica na dole - 11,1 m
  • średnica 20 m nad ziemią - 5,3 m
  • średnica 40 m nad ziemią - 4,3 m
  • pierwsza gałąź na wysokości - 39,6 m
korzenie przewróconej sekwoi Nie są one najwyższymi drzewami, lecz mają zdecydowanie największą masę i grubość (najwyższe drzewa zwane "redwood" rosną też w Kaliforni, lecz bardziej na północ).

Nie sposób nie zauważyć dorosłej sekwoi (minimu 500 lat), lecz trzeba wiedzieć jak szukać drzew młodszych. Młode sekwoje mają zupełnie ciemną korę i trudno je odróżnić od innych drzew. Dopiero z wiekiem ich kora przybiera kolor coraz bardziej pomarańczowy, a także zmienia fakturę. Przez pierwsze 100 lat życia sekwoje rosną normalnie jak wszystkie inne drzewa dookoła osiągając wysokość ok. 60 m, a potem zaczynają grubnąć praktycznie bez ograniczeń. Drzewa te mogłyby rosnąć w nieskończoność, gdyby nie to, że czasem się przewracają.

Ten kolos przewrócił się, bo podmył go mały strumyczek. Taka sytuacja nie jest wyjątkowa, bo sekwoje potrzebują dużo wilgoci do życia i rosną najczęściej w pobliżu wody. Poza tym nie mają żadnych wrogów naturalnych. Robactwo im nie szkodzi, gdyż kora o grubości dochodzącej do 0,5 m chroni je skutecznie.
wypalone drzewo Nie bardzo też boją się pożarów i byle jaki ogieniek zupełnie ich nie rusza. Prawie każde drzewo jest opalone, lub wypalone w środku, a mimo to żyje i bardzo szybko potrafi zabliźnić swe rany. Wewnątrz takiego drzewa może być miejsce na kilkanaście osób, a mimo to dopóki gałęzie połączone są z korzeniami drzewo rośnie. Osobiście sprawdziliśmy, że sekwoje palą się bardzo opornie. Znaleźliśmy w lesie kawał sekwojowego drąga który wyglądał na zupełnie suchy, ale w żaden sposób nie można było zrobić z niego prawdziwego ogniska. Żywa sekwoja potrafi tlić się tygodniami dopóki deszcz lub ludzie jej nie zagaszą. Zresztą ogień jest konieczny do rozwoju tych wielkich drzew. Ich szyszki są niewielkie, a nasiona zupełnie maciupeńkie i dopiero po wypaleniu leśnego podszycia potrafią się zakorzenić. Rolę ognia w rozwoju sekwoi odkryto nie tak dawno i trochę trwało, aby zmienić myślenie ludzi o pożarach. Jak dotąd głównym zadaniem pracowników parku było ich gaszenie i zapobieganie im. Teraz prowadzone są kontrolowane wypalania (zupełnie nieduże) aby być bardziej w zgodzie z przyrodą. Równocześnie prowadzona jest akcja uświadamiająca, aby każdy wiedział co oznacza ogień w lesie, obok którego stoi tabliczka: "Pożar kontrolowany, nie alarmować".
pień Sekwoje odkryto w XIX wieku. Pierwsze drzewo ścięto z przyczyn tzw. naukowych. Został po nim uroczy "pieniek" i kilka kawałków po różnych muzeach na całym świecie. A potem ludziom rzuciło się na mózg, jak zobaczyli taki kawał drewna które można uzyskać za jednym cięciem. Œcinanie takie trwało dwa tygodnie, ale czego się nie robi dla pieniędzy... Zanim się zorientowano, że ścięcie to jeszcze nie wszystko, że trzeba to jeszcze pociąć na kawałki i przetransportować, co wcale nie jest takie opłacalne w porównaniu z innymi drzewami, powstał cały obszar usiany pniakami. Teraz prowadzi po nim ścieżka "Wielkich pniaków".
plasterek A oto plasterek ze ściętego drzewa. Wiadomo o nim, że zaczęło rosnąć 261 lat przed naszą erą. Nie próbowaliśmy liczyć, czy dobrze określono jego wiek. Za to dokładnie mogliśmy zobaczyć jak drzewo potrafiło się regenerować. Obok czarnych plam będących śladami po pożarach, można było dojrzeć słoje o grubośći około 15 cm. Jak na przyrost roczny, to całkiem nieźle.
Obalony Monarcha To co widać na zdjęciu, to nie jaskinia, lecz wnętrze drzewa zwanego "Obalony monarcha", które swoim rozmiarem w pełni zasłużyło sobie na tą nazwę. Odkąd pamięć najstarszych Indian sięga, ten pień leżał i służył za schronienie zwierzętom, myśliwym czy wędrowcom. Przez pewien czas wewnątrz nawet funkcjonował bar. Teraz jest częścią ścieżki turystycznej i jedyną okazją na spacer wewnątrz drzewa.
ranger, czyli leśniczy-przewodnik Po najciekawszych miejscach parku oprowadzają jego pracownicy i robią to za darmo. Cały problem polega jedynie na spotkaniu takiego przewodnika. Nam się to przez przypadek udało, dzięki czemu mogliśmy się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy i poczuć się prawie jak na wycieczce szkoleniowej SKPS-u.

Sekwoje rosną w górach na wysokości pomiędzy 1.600 a 2.300 m n.p.m. Obecnie jest to teren dwóch parków narodowych; "Kings Canyon National Park" oraz "Sequoia National Park". Parki te przylegają bezpośrednio do siebie, kupuje się do nich jeden bilet wstępu, lecz mimo to występują jako dwa oddzielne obszary.
brama Jako pierwszy został udostępniony turystom "Sequoia Park" i tam też znajduje się najwięcej "atrakcji turystycznych". Jest więc pień zwalonego drzewa na który można wjechać samochodem, jest też taki w którym zrobiono bramę do przejazdu samochodów. Poza tym samochodem dociera się bezpośrednio do drzew, prawie jeżdżąc im po korzeniach. Jest to tak zagospodarowne, że czasami wydaje się, że brakuje tylko windy na szczyt drzewa. Przy zakładaniu parku stosowano zasadę, że wszystko ma być jak najbardziej dostępne dla turystów. Tak więc im bliżej drzew tym było lepiej. Teraz zauważono, że przez obdeptywanie dookoła drzewa mogą się wywracać, więc ruszyły prace nad przenoszeniem centrum ruchu turystycznego w jakieś odleglejsze miejsce i może wszystko trochę nabierze rozsądniejszego wymiaru. Trzeba też przyznać, że dużo robi się w kierunku wiedzy (świadomości ?) zwiedzających. W centrum turystycznym można obejrzeć slajdy z obszaru parku z ciekawym komentarzem, w dowolnej chwili można za naciśnięciem guzika właczyć film video o ochronie przyrody i wspólczesnych zagrożeniach, dla dzieci rysunkowa wersja o rozwoju sekwoi, pomagająca zrozumieć jak stare są te drzewa i jak ważne jest ich zachowanie.
San Jose, październik 1997 © Jo-La